Sesja ślubna w szklarni? Tak! Szczególnie, kiedy bohaterami sesji ma być taka para. Pamiętacie Agnieszkę i Kamila? Jakiś czas temu na blogu prezentowaliśmy ich sesję narzeczeńską, zrealizowaną w murach Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Okazało się wtedy, że oboje czują się świetnie przed obiektywami, a nowoczesna architektura stanowi doskonałe tło dla ich osobowości. Po prostu idealnie tam pasowali!

Kiedy poszukiwaliśmy miejsca na ich sesję ślubną, chcieliśmy znaleźć coś równie niebanalnego, ale dla odmiany osadzonego w naturze. Opuszczona i dziko zarośnięta szklarnia okazała się świetnym wyborem! I znowu, tak jak podczas sesji narzeczeńskiej, wszystko idealnie nam zagrało. ONI, światło, miejsce i czas. Lubimy wracać do tej sesji. Kojarzy nam się z letnim słońcem na skórze, muzyką Agnes Obel w uszach, uśmiechem na twarzy i radością w duszy. Mamy nadzieję, że Wam również będzie się ją miło oglądało. Usiądźcie z kubkiem ulubionego napoju i zanurzcie się z nami w gęsto porośniętej, wypełnionej słońcem szklarni. Może uda Wam się poczuć znowu lato!